Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sławni Kalabryjczycy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sławni Kalabryjczycy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 lutego 2011

ALEJA GWIAZD część II

Po zamordowanych stylistach mody i piłkarzach czas na nowe kategorie z cyklu sławni Kalabryjczycy.

KATEGORIA: ŚWIĘCI

ŚW. FRANCISZEK Z PAOLI (ur. w 1416 r. w Paoli)
Mniej znany niż ten z Asyżu, mimo że jest równie ciekawą postacią. Inspirował przez wieki wielu artystów jak Goya, Vealazquez czy Victor Hugo. Szkoda tylko, że nie inspiruje niektórych księży. Potępiał ostentacyjne bogactwo w kościele katolickim i parcie na kasę wśród dostojników kościelnych. Uważał, że jest to wbrew ślubom ubóstwa.
Jeśli wierzyć podaniom i legendom (bo źródeł historycznych jest niewiele), był prawdziwym hardkorowcem. Wiódł skrajnie ascetyczny i pobożny żywot wzorując się na eremitach wczesnochrześcijańskich, wraz ze swoimi zwolennikami założył zakon, posiadał dar bilokacji i stawania się niewidzialnym, niezwykłą odporność na ból, cudownie uzdrowił kilka osób, a nawet wskrzesił swojego siostrzeńca. Ale jego najbardziej spektakularna akcja to przepłynięcie na swoim płaszczu (!) z Kalabrii na Sycylię. Nie chcieli go zabrać na statek, to sobie na płaszczu przepłynął. A co! Ten wyczyn tak urzekł włoskich marynarzy, że obecnie San Francesco di Paola jest ich patronem.
Zmarł w wieku 91 lat we Francji. Respect.

Święty Franciszek płynie na płaszczu, jak widać zabrał jeszcze 2 pasażerów, foto z http://www.naiffilm.org/


środa, 2 lutego 2011

ALEJA GWIAZD, część I

Ladies & Gentelmen, oto niektórzy sławni Kalabryjczycy:

GIANNI VERSACE (ur. w Reggio Calabria w 1946 roku)
  • Reggio Calabria, 1955 rok. Mały Jasio projektuje pierwszą sukienkę. Szyje ją z resztek materiału w pracowni krawieckiej swojej mamy. Osiem lat później sprzedaje w rodzinnym butiku pierwszy zaprojektowany przez siebie strój. Determinacja i konsekwencja w realizacji marzeń godna podziwu, a do tego talent.
Versace wielkim projektantem mody był, mając jednocześnie w głębokim poważaniu trendy obowiązujące w modzie. Projektując kierował się sercem. Imperium stworzył wraz ze swoją siostrą Donatellą i bratem Santo. Zdjęć Donatelli nie będę publikować, żeby oszczędzić Wam nocnych koszmarów...
Jego życie to książka przygodowa z wątkiem kryminalnym, trzymająca w napięciu od pierwszego do ostatniego rozdziału. Bez happy endu. Pasja życia, fascynacja sztuką i modą popycha go do wyjazdu z Kalabrii. Kierunek Mediolan. Potem, gdy Imperium się rozrasta, osiedla się w Stanach. W międzyczasie zapada wyrok: nowotwór. Gianni wygrywa walkę. Jako jeden z pierwszych mówi otwarcie o swojej orientacji seksualnej, rodzina go przeklina „przecież to skandal”, homoseksualiści go kochają „przecież to bohater”.
  • Miami, słoneczny lipcowy poranek 1997 roku. Gianni wchodzi właśnie do swojego „skromnego” domku, pod pachą trzyma poranne gazety, klapeczki, szorty, w kieszeni jakieś „drobne”, $ 1200, czyli praktycznie niczym się nie różni od przeciętnego obywatela. Dostaje dwa strzały, jeden w twarz, drugi w szyję. Spada ze schodów. Tuż obok rykoszet zabija gołębia. Dwa ciała leżą w kałużach krwi.

Gdyby kałuża krwi mogła zmieniać kształty, to zamieniłaby się w znak zapytania. Do dziś nie wiadomo co tak naprawdę skłoniło oprawcę, niejakiego Andrew Cunanana do zbrodni. Ilość hipotez była wprost proporcjonalna do sławy projektanta. Andrew Cunanan był psychopatą i właściwie seryjnym mordercą, bo Versace był prawdopodobnie jego piąta ofiarą. Psycho Killer, qu'est-ce que c'est. Ścigany przez FBI listem gończym. Ponieważ dwie poprzednie ofiary to jego byli kochankowie i sprzedał im kulki z zazdrości (ach, taki romantyczny był…..), podejrzewano ten sam motyw w przypadku Versace. Inna wersja mówiła o akcie zemsty z powodu zarażenia wirusem HIV, na którego punkcie Andrew miał obsesje (mimo że wynik badania na obecność wirusa, przeprowadzonego podczas sekcji zwłok, był negatywny). Po ukazaniu się książki Metastasi, w której Gianluigi Nuzzi spisał zwierzenia byłego członka ‘ndranghety, Giuseppe Di Bella (swoją drogą dobra książka, bo to nie wspominki jakiejś płotki, ale jednego z najbliższych współpracowników bossa, kalabryjskiego padrino, Franco Coco Trovato, a tytuł metastasi znaczy „przerzuty” i nawiązuje do porównania ‘ndranghety do nowotworu, który trawi tkankę państwa włoskiego) pojawiła się kolejna hipoteza, zdementowana zresztą przez rodzinę Versace, jakoby zabójstwo było zlecone przez ‘ndranghete, z powodu niespłaconych długów… Podobno ndraghetiści próbowali nawet ukraść prochy projektanta, aby szantażować rodzinę. Ale jakie to ma teraz znaczenie… aczkolwiek nie jest pewnie miło być zastrzelonym przez człowieka, który robi sobie takie oto fotki (Uwaga! Jeśli nie masz ukończonych 18 lat, nie klikaj!): http://www.findadeath.com/Deceased/v/Gianni%20Versace/Cunanin%20weenie.JPG
Co za ironia losu. Sam Gianni Versace powiedział kiedyś: "Dzisiejsze czasy są pełnie kontrastów....musimy się zmienić." Fakt, spory kontrast: wrażliwy utalentowany geniusz zastrzelony przez obleśnego psychopatę. Niestety, nie on pierwszy i nie ostatni. R.I.P.

Foto z http://www.nytimes.com/, Gianni Versace podczas pokazu mody